Producenci

LIONEL MARCHETTI / EMMANUEL PETIT "DOCTEUR KRAMER" CD

LIONEL MARCHETTI / EMMANUEL PETIT "DOCTEUR KRAMER" CD
LIONEL MARCHETTI / EMMANUEL PETIT "DOCTEUR KRAMER" CD

Dostępność: na wyczerpaniu

Cena: 30,00 zł
szt.

Martin Klapper / Johannes Bergmark "58 Tracks From A Common Orbit" CD

Martin Klapper / Johannes Bergmark "58 Tracks From A Common Orbit" CD
Martin Klapper / Johannes Bergmark "58 Tracks From A Common Orbit" CD

Martin Klapper: objects, toys, electronics,  Johannes Bergmark: specified instruments.

Płyta tak niezwykła, że jej opis zacznę od garści rzeczowych informacji. Mamy tu aż 58 utworów zarejestrowanych przez duet, którego instrumentarium stanowi niezliczona ilość przedmiotów, z których jedynie niewielką cześć stanowią "normalne" instrumenty, zaś reszta to przeróżne sprzęty domowe, zabawki, śmieci czy wreszcie tajemnicze obiekty własnej konstrukcji. Płyta to naprawdę wyjątkowa, ponieważ przy takim doborze środków stworzenie czegokolwiek, co może zainteresować kogoś więcej niż tylko twórcę, wymaga ogromnej dyscypliny. Trzeba przyznać, że Bergmark i Klapper udowodnili, iż jest to jednak możliwe, a efekt może być wręcz oszałamiający. Jak można się domyślić, akcja toczy się tu w zawrotnym tempie. Słuchacz jest wręcz bombardowany dźwiękami, z których każdy wydaje się nowy i niezwykły, a ich pochodzenia możemy się jedynie domyślać. Podział na utwory jest raczej umowny, ponieważ nie sposób usłyszeć przerw pomiędzy kolejnymi odsłonami. Co więcej, artyści zachęcają do słuchania ich w dowolnej kolejności, co w praktyce oznacza zupełnie nowe doświadczenie przy każdym odbiorze. Dźwięki są tak dziwne i jest ich tak wiele, że trudno mi znaleźć porównanie, które mogłoby w jakikolwiek sposób przybliżyć tę muzykę. Może szalona kreskówka bez obrazu? A może mozaika stworzona z chaotycznie rozrzuconych strzępków odgłosów naszej cywilizacji? A może skakanie po setkach kanałów telewizyjnych z zamkniętymi oczami? Właściwie wszystko to, i dużo więcej. Najważniejsze jednak, że można tej płyty słuchać z przyjemnością, co mnie samego, szczerze mówiąc, dziwi. Więcej nawet - słuchanie jej to fascynująca przygoda. Nie potrafię tego wytłumaczyć, bo sam byłem do niej uprzedzony zanim jej posłuchałem. Duet wystąpił na festiwalu Musica Genera w 2003 roku i koncert był fantastyczny, kiedy jednak dowiedziałem się, że ma się ukazać płyta, myślałem sobie: nie, to się nie sprawdzi, to trzeba widzieć". Myliłem się, warto sięgnąć po tę niezwykłą muzykę, jednak ostrzegam - jest to spore wyzwanie, choćby ze względu na intensywność i gęstość tego materiału. Na koniec muszę wspomnieć o tym, co moim zdaniem jest jednym z najważniejszych jej elementów, co sprawia, że słucha się jej dobrze, a co jest w muzyce improwizowanej spotykane niezwykle rzadko. Chodzi mi o ogromne poczucie humoru, ewidentne podczas koncertu, obecne również na płycie. Nieraz słuchając jej można wybuchnąć serdecznym śmiechem!

(-) Wojciech Mszyca jr. (Glissando)

Dostępność: na wyczerpaniu

Cena: 30,00 zł
szt.

Olaf Rupp / Joe Williamson "Kernel Panic" CD

Olaf Rupp / Joe Williamson "Kernel Panic" CD
Olaf Rupp / Joe Williamson "Kernel Panic" CD

Olaf Rupp: acoustic guitar,  Joe Williamson: double bass.

You wake up and find a room full of things, but no music. Music has to be reinvented every day. You take your instrument and play - and there it is. Others come and talk about "influences" and f...jazz and clusters and all their helpless keywords. Joe Williamson and Olaf Rupp met in Berlin, Prenzlauer Berg in 1999 and played just from their simple inner impulse. They wanted to produce the sound that had to be produced. And why shouldn't they? Every craw does it. And every rusty garden door.

– Olaf Rupp

Album tak odmienny od poprzedniego, że przy pierwszym kontakcie wręcz szokujący. Ten całkowicie akustyczny duet gitarzysty i kontrabasisty podczas pierwszego słuchania przytłacza ilością dźwięków, intensywnością przekazu. Nagrywający wcześniej między innymi dla FMP Rupp i Williamson, znany choćby z tria Trapist, grają razem muzykę wymagającą absolutnego skupienia i niełatwą, głównie za względu na gęstość muzycznej materii. Szczególnie Rupp, dysponujący tyleż wirtuozowską, co nieortodoksyjną techniką, dosłownie bombarduje nas gitarowymi dźwiękami. Obaj muzycy operują technikami wykraczającymi poza tradycyjne traktowanie swoich (klasycznych, bądź co bądź) instrumentów, urozmaicając znacznie muzykę pod względem brzmieniowym. Obok momentów bardzo intensywnych pojawiają się również spokojniejsze, płyta jest bardzo różnorodna i wraz z kolejnymi przesłuchaniami dostarcza wciąż nowych wrażeń. Moim zdaniem jednak, przesłuchanie albumu w całości to wyzwanie, którego sam nie jestem w stanie podejmować zbyt często. Podobne wrażenie odniosłem na koncercie (muzycy wystąpili na festiwalu Musica Genera w 2003 roku) - fascynujący początkowo koncert zaczął się z czasem trochę dłużyć i pod koniec trudno już było utrzymać poziom skupienia, jakiego wymaga intensywność przekazu tego duetu. Z płytą jest podobnie, jednak pozwala ona słuchaczowi na indywidualny dobór odpowiedniej dawki muzyki; tym samym jej nadmiar przestaje być wadą.

Dostępność: na wyczerpaniu

Cena: 30,00 zł
szt.

Robert Piotrowicz "Lasting Clinamen" CD

Robert Piotrowicz "Lasting Clinamen" CD
Robert Piotrowicz "Lasting Clinamen" CD

[...]So writing down 'loud drones' was just the first impression of Robert Piotrowicz. I never heard of him. His release was recorded in two days, but then mixed over various dates in 2007. Piotrowicz plays one instrument, the Doepfer A100 modular synthesizer. The loud drone thing only goes for the first piece. The other three are much more subtle. Whoever this Piotrowicz is, he plays his instrument with great care. Building large spaces with a massive, fat, dense sound that is highly minimal, but somehow, somewhere has a great captivate feel to it. Industrial? Perhaps. Minimal? Yes. Ambient? At times. Impressive music.[...]

(-) Frans de Waard

"Lasting Clinamen" to kolejny krok naprzód na artystycznej ścieżce jednego z najśmielszych polskich muzyków eksperymentalnych. W czterech utworach zawartych na tym krążku Robert Piotrowicz wyznacza nowy poziom w swojej eksploracji modularnego syntezatora analogowego. Podczas gdy poprzednie wydawnictwa były w większym stopniu badaniem brzmieniowych ekstremów instrumentu, nakreślaniem granic jego możliwości, nowy album to zdecydowana wypowiedź dojrzałego artysty, który dokładnie wie co chce osiągnąć. Robert w pełni opanował swój warsztat i skupia się całkowicie na samej naturze starannie skonstruowanych i wyselekcjonowanych dźwięków.

Treścią tej płyty jest surowa potęga dźwięku, jego obecność i zmiana w czasie, głębokość i wewnętrzna struktura, puls i natężenie. Mistrzowskie budowanie napięcia zawsze było mocną stroną muzyki Piotrowicza. Tym razem osiąga je równoważąc statyczne i dynamiczne składowe dźwięku. Potężne drony pierwszego i trzeciego utworu, twarde jak skała, ujawniają bogatą i złożoną strukturę wciąż wibrujących, nakładających się na siebie i oscylujących sonicznych detali. Rosnąc w siłę, wciąż się rozwijają by w końcu zniknąć. Repetycyjny, lecz nie statyczny, puls drugiego utworu wibruje nieziemskim basem, hipnotyzującym i niepokojącym. Ostatni utwór z kosmicznych ech unoszących się nad oceanem niskich częstotliwości rozwija się w kolejne potężne objawienie wiecznego dronu, by ostatecznie rozpłynąć się w ciszy.

Ta płyta stawia słuchacza twarzą w twarz z dźwiękiem w najczystszej formie, potężnym i surowym. Przytłaczającym, czasem bolesnym, zawsze pięknym.

Dostępność: na wyczerpaniu

Cena: 30,00 zł
szt.

YÔKO HIGASHI / LIONEL MARCHETTI "OKURA 73°N - 42°E" CD

YÔKO HIGASHI / LIONEL MARCHETTI "OKURA 73°N - 42°E" CD
YÔKO HIGASHI / LIONEL MARCHETTI "OKURA 73°N - 42°E" CD

Dostępność: na wyczerpaniu

Cena: 30,00 zł
szt.

ZBIGNIEW KARKOWSKI - "ATTUNING / ATTENDING" CD

ZBIGNIEW KARKOWSKI - "ATTUNING / ATTENDING" CD
ZBIGNIEW KARKOWSKI - "ATTUNING / ATTENDING" CD

Płyta Zbigniewa Karkowskiego, naszego rodaka mieszkającego i tworzącego obecnie w Tokio (niestety już nieżyjącego 12.12.2013), otwiera nową serię wydawniczą w Musica Genera. Nosi numer 001 (bez "MG") i jest nieco inaczej opakowana. Materiał, który wypełnia debiut Karkowskiego w barwach Musica Genera, był dla mnie ogromnym zaskoczeniem, dodam od razu, że pozytywnym. Wcześniej znałem Karkowskiego głównie jako twórcę radykalnej odmiany noise i spodziewałem się, że podobna muzyka wypełni i tę płytę. Okazało się jednak, że jest zupełnie inaczej. Na płycie znajduje się jedna, z wolna ewoluująca kompozycja, trwająca niespełna godzinę. Muzyka buduje niezwykły klimat, zaczyna się bardzo spokojnie a jednocześnie niepokojąco. Generowane przez komputer Karkowskiego dźwięki są niezwykle oryginalne, a przewodni motyw brzmi tak niesamowicie, tak obco, że zdaje się być transmisją z odległej galaktyki. W miarę powolnego rozwoju utworu, napięcie potęguje się, dołączają nowe, głębokie dźwięki, które wzmagają nastrój zimnej, alienującej kosmicznej grozy. Słuchana głośno, ta muzyka potrafi wprawić słuchacza w niezwykły stan całkowitego oderwania od codzienności, zabrać w podróż w niekończącą się międzygwiezdną pustkę, w której czuje się niepokojącą obecność czegoś nieznanego, tajemniczego, niesamowitego. Karkowski stworzył świat dźwięków, które brzmią tak potężnie i tak ostatecznie, że trudno mi uwierzyć, że są dziełem człowieka. Dźwięki te są tak inne od wszystkiego, do czego przywykłem, tak monumentalne i tak obce, że nie potrafię uwolnić się od narzucających się kosmicznych metafor. Moim zdaniem płyta jest bardzo mocną pozycją w dorobku Karkowskiego i wielce obiecującym początkiem nowej serii wydawniczej Musica Genera. (-) W. Mszyca

Dostępność: na wyczerpaniu

Cena: 30,00 zł
szt.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl